To była luka, o której mówiło się od lat. System wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami przez długi czas nie widział tych, którzy nie mieszczą się w skrajnościach: ani całkowicie niesamodzielnych, ani wystarczająco „sprawnych”, by radzić sobie bez pomocy. Od stycznia 2026 roku ta logika wreszcie się zmienia. Świadczenie wspierające zaczyna obejmować szerszą grupę chorych i niesamodzielnych, a państwo formalnie uznaje, że realna zależność od pomocy innych nie zawsze wygląda tak samo. Stawką są konkretne pieniądze – w najwyższym wariancie nawet 4327,40 zł miesięcznie. Ci, którzy chcą je otrzymać już w lutym, muszą jednak dopilnować terminów.