Historia 18-letniego Maksyma, który od kilku tygodni leżał w ciężkim stanie w szpitalu w Warszawie i walczył o powrót do zdrowia, poruszyła nie tylko całą Polskę, ale również ludzi w Ukrainie. Lekarze z Wojskowego Instytutu Medycznego przy ul. Szaserów włożyli wiele trudu, by uratować mu życie. Dziś wraca do zdrowia i robi ogromne postępy. Reporter "Faktu" odwiedził go w szpitalu. W trakcie wizyty dowiedział się jednak rzeczy, które mrożą krew w żyłach.