Od dwóch dni na stacjach benzynowych przy granicy z Niemcami tworzą się kolejki do dystrybutorów. Z powodu niższych cen sąsiedzi z Zachodu przyjeżdżają do Polski, by uzupełnić baki. Często biorą ze sobą także kanistry. - W Niemczech jest za drogo, nie da się tak funkcjonować - mówi jeden z rozmówców Polsat News.