Kaczyński grzmiał o zagrożeniu dla Polski. Nagle wspomniał o Morawieckim

W sobotę 7 marca po godzinie 14:00 rozpoczęła się konwencja PiS w Krakowie. Już na wstępie podkreślano, że Polskie Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół", w którym odbywa się spotkanie, to wyjątkowe miejsce dla partii. Później Jarosław Kaczyński rozpoczął atakowanie rządu. Jarosław Kaczyński swoje wystąpienie zaczął od ataku na obecny rząd. Podkreślił, że w zasadzie każdy aspekt życia w Polsce jest zagrożony z powodu niekompetencji naszych władz. Chwilę później niespodziewanie zaznaczył, że przykładem dla polityków rządzącej koalicji powinny być czasy premier Beaty Szydło i premiera Mateusza Morawieckiego. To wymienienie tego drugiego było dużą niespodzianką. W ostatnim czasie nie brakowało bowiem głosów, że drogi polityków mocno się rozeszły. Według Jarosława Kaczyńskiego Polska jest zagrożona – Przestała w gruncie rzeczy obowiązywać konstytucja. Zagrożone jest polskie rolnictwo. Zagrożona jest polska gospodarka generalnie przez różne przedsięwzięcia zewnętrzne, ale także skrajnie nieporadną, jeśli to przypisać nieporadności, a nie celowemu działaniu polityka gospodarcza tego rządu. Zagrożone jest wszystko, co łączy się z naszą tradycją, z naszą obyczajowością, z normalnością po prostu. Zagrożony jest w związku z tym normalny byt społeczeństwa, następstwo pokoleń, to wszystko, co budowały dotąd i miejmy nadzieję, że będą budować nadal polskie rodziny – zaznaczył Jarosław Kaczyński.