Rosyjski wywiad wojskowy GRU liczył, że paczki-pułapki wysłane do Wielkiej Brytanii, zapalą się w czasie lotu samolotami – wynika z ustaleń polskich śledczych, którzy badali polski wątek sprawy sabotażu przy wysłaniu firmami kurierskimi paczek z ładunkami zapalającymi. Do katastrof nie doszło tylko przypadkiem, bo Rosjanie najprawdopodobniej źle obliczyli czas transferu paczek lub w czasie transportu doszło do opóźnień.