W sobotę Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera, wygłosił kontrowersyjne przemówienie na konwencji partii w Krakowie. Szybko skomentował je premier Donald Tusk, który nie gryzł się w język. – A więc trzy Konfederacje przeciwko nam. Nie ma czego się bać, ale nie można ich lekceważyć. Jedno jest pewne: w 2027 Polskę czeka gra o wszystko – napisał Donald Tusk po wystąpieniu Przemysława Czarnka na konwencji PiS w Krakowie. To tam były minister edukacji i nauki został ogłoszony przez Jarosława Kaczyńskiego kandydatem partii na premiera. "Przemysław Czarnek, kandydat na premiera trzeciej Konfederacji" Krzykliwe przemówienie Czarnka, w którym nie brakowało ksenofobii i homofobii, faktycznie nie pozostawiło złudzeń, że Prawo i Sprawiedliwość walczy o elektorat Konfederacji oraz Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna. W podobnym tonie do Donalda Tuska pisał Adrian Zandberg. "Przemysław Czarnek, kandydat na premiera trzeciej Konfederacji" – podsumował współprzewodniczący Razem. "Czarnek to nie tylko koniec socjalnego PiS-u, to przede wszystkim znak, że Prawo i Sprawiedliwość rusza na bój na radykalizm z Braunem" – dodała posłanka tej samej partii, Marcelina Zawisza. Na skrajnie prawicowe poglądy Czarnka zwrócił uwagę także rzecznik rządu Adam Szłapka. "Chce rządzić z Braunem, kobietom wyznacza jedną rolę, a szacunek do Polaków jest dla niego obcy. Przemysław Czarnek" – napisał wymownie. Przemysław Czarnek uderzył w Donalda Tuska. "Pusty łbie!" Przyzwyczajcie się państwo do walki o Polskę. Nogi nie odstawiamy (…) więc jak jestem zakuty łeb i wy wszyscy, to mówimy do Tuska: "pusty łbie!". Bo lepiej być zakutym niż pustym" – mówił Przemysław Czarnek na konwencji PiS. To nawiązanie do głośnej wypowiedzi premiera z końca lutego. Donald Tusk podczas wizyty w Stalowej Woli mówił o planowanych inwestycjach w hutę i zwrócił się do przeciwników programu SAFE słowami: "Dotarło, zakute łby?". Nagranie wywołało polityczną burzę, a Donald Tusk tłumaczył później w serwisie X, że określenie "zakute łby" dotyczyło osób, które – jego zdaniem – chcą blokować pieniądze dla Polski z powodu "braku kompetencji lub zwykłej głupoty". Były minister edukacji i nauki za rządów PiS skrytykował również SAFE, który – według rządu – ma przynieść miliardowe wsparcie dla przemysłu zbrojeniowego, w tym 20 miliardów dla wspomnianej Huty Stalowa Wola. – Pogonić to dziadostwo – krzyczał ze sceny Czarnek, a zgromadzony tłum skandował w odpowiedzi. Czarnek przekonywał jednocześnie, że "tylko Prawo i Sprawiedliwość ma kompleksową odpowiedź na tę nędzę tuskową i tylko PiS wie, jak to zrobić, żeby wyjść na prostą".