Wytypowanie Przemysława Czarnka na premiera poprzedziła dokładna analiza elektoratu i badania. Nie było żadnej listy kandydatów, zmian na niej, co suflowały media – dowiedzieliśmy się od członków władz PiS. Kogo wytypuje prezes Kaczyński, wiedziało tylko kilka osób, aby nie było przecieków. W partii liczą na „stały pokój” między frakcjami. Póki co jest kruchy rozejm – słyszymy.