MSZ ma apel do Polaków na Bliskim Wschodzie. Jednym zdaniem zamknął usta narzekaczom

Sytuacja na Bliskim Wschodzie pozostaje napięta. W związku z eskalacją konfliktu Ministerstwo Spraw Zagranicznych opublikowało ważny komunikat dla Polaków, którzy utknęli w regionie. MSZ przypomniało m.in., kto powinien jechać na lotnisko, a jedno zdanie z komunikatu pokazuje skalę problemu, o której wielu turystów zapomina. MSZ zwróciło się przede wszystkim do osób, które próbują wrócić z regionu drogą lotniczą. Resort apeluje, by na lotniska udawały się wyłącznie osoby z potwierdzonym lotem. W przeciwnym razie może to jedynie zwiększyć chaos w portach lotniczych. Komunikat MSZ do Polaków. "Wyłącznie z ważnym boardingiem" "Przebywasz na Bliskim Wschodzie? Na lotnisko powinny jechać wyłącznie osoby z potwierdzonym rejsem i ważnym boardingiem. Jeśli Twoja linia lotnicza nie potwierdziła podróży, zostań w miejscu pobytu i czekaj na kontakt. Regularnie sprawdzaj stronę i aplikację przewoźnika" – czytamy we wpisie na X. MSZ przypomina także o podstawowych zasadach bezpieczeństwa, które w obecnej sytuacji mogą mieć kluczowe znaczenie: "Zarejestruj się z systemie Odyseusz! Pamiętaj o aktualizacji dat pobytu", "Stosuj się do poleceń miejscowych władz i zachowaj zasady bezpieczeństwa: pozostawanie w bezpiecznych miejscach i ograniczenie przemieszczania się" "Pamiętaj! Wszystkie działania podejmowane przez konsulów i MSZ muszą uwzględniać aktualną sytuację bezpieczeństwa w danym państwie". W komunikacie pojawiło się też zdanie, które jest wyraźną odpowiedzią MSZ na pretensje Polaków dotyczące ewakuacji czy utrudnionych powrotów do kraju. "W rejonie Bliskiego Wschodu w tej samej sytuacji jak Ty jest prawie milion turystów z całego świata" – przypomina ministerstwo i dodaje: "prosimy o regularne śledzenie aktualnych komunikatów, ponieważ sytuacja może ulegać zmianom". Wojna na Bliskim Wschodzie trwa już tydzień Do kryzysu na Bliskim Wschodzie doprowadziła gwałtowna eskalacja konfliktu, która rozpoczęła się 28 lutego. Izrael i Stany Zjednoczone przeprowadził zmasowane ataki powietrzne na cele w Iranie. Operacja miała być wymierzona w irański program nuklearny oraz struktury władzy w Teheranie, a podczas niej zginął najwyższy przywódca Iranu. ajatollah Ali Chamenei. Iran odpowiedział serią uderzeń rakietowych i dronowych skierowanych przeciwko Izraelowi, bazom wojskowym USA oraz sojusznikom Stanów Zjednoczonych w regionie. Informowano m.in. o atakach na rafinerię w Bahrajnie oraz cele w Dubaju i Kuwejcie. W konflikt zaczęły włączać się także ugrupowania wspierane przez Iran, w tym Hezbollah w Libanie oraz Ansar Allah (Huti) w Jemenie. Konsekwencje konfliktu są już odczuwalne globalnie. Część państw regionu zamknęła przestrzeń powietrzną, a wiele linii lotniczych – w tym LOT – odwołało połączenia (choć niektóre rejsy zostały już przywrócone). Napięcia w rejonie Cieśniny Ormuz przełożyły się z kolei na gwałtowny wzrost cen ropy i gazu na światowych rynkach. Organizacja Narodów Zjednoczonych ostrzega także przed narastającym kryzysem humanitarnym i możliwą falą uchodźców.