C/2026 A1 (MAPS) to tegoroczna "kometa wielkanocna". Już wzbudza pytania

C/2026 A1 (MAPS) to kometa z Grupy Kreutza, która pierwszy raz zaobserwowana została w grudniu 2025. Fani astronomicznych spektakli muszą zapamiętać tę nazwę i zanotować przy niej datę 4 kwietnia. Obiekt będzie tak jasny, że obserwować mogą go również amatorzy. C/2026 A1 (MAPS) już wkrótce będzie widoczna na naszym niebie. Szykuje się spektakularny pokaz, którego gwiazdą wieczoru nie będzie słońce, a kometa o wielkości gwiazdowej sięgającej -5. To znaczy, że C/2026 A1 (MAPS) może być jaśniejsza niż najjaśniejsza planeta na naszym niebie – Wenus, której obserwowalna wielkość gwiazdowa wynosi -4,6. C/2026 A1 (MAPS) należy do tzw. Grupy Kreutza. Jest to zbiór komet, które "muskają" słońce tuż przy jego fotosferze. Ich peryhelium jest ekstremalnie blisko naszej gwiazdy, co powoduje, że większość obiektów z tej Grupy kończy swoją podróż po niebie wyparowaniem w objęciach złotego dysku. Ich specyfika sprawia, że są to obiekty bardzo dobrze widoczne na niebie, część z nich można dostrzec bez żadnego astronomicznego osprzętu. Mało tego – w historii występowały komety z Grupy Kreutza, które były widoczne w biały dzień. Mowa tu przykładowo o Wielkiej Komecie Wrześniowej z roku 1882, która jest uważana za najjaśniejszą dobrze udokumentowaną kometą w historii. Do innych komet z tej legendarnej grupy należą m.in. Kometa Ikeya-Seki, Kometa C/2011 W3 (Lovejoy), Wielka Kometa Marcowa 1843 i możliwa do zaobserwowania niedługo C/2026 A1 (MAPS). Jedna z hipotez naukowych głosi, że komety z Grupy Kreutza są "potomkiniami" hipotetycznej gigantycznej komety, która mogła być widoczna na ziemskim niebie setki lat temu. Obiekt ten mógł być tak duży, że jego rozpad spowodował powstanie całej rodziny komet, które cyklicznie zachwycały ludzkość swoimi przelotami tuż przy słońcu. Niestety, ze względu na upływ setek lat, nie są dostępne szczegółowe opisy tego zjawiska. Kometa C/2026 A1 (MAPS) może nie przetrwać tak bliskiego przejścia przez punkt słoneczny Przelot Komety C/2026 A1 (MAPS) może okazać się prawdziwą ucztą dla fanów kosmosu. Obiekt przeleci nieprawdopodobnie blisko słońca. Mowa tu zaledwie o 160 tysiącach kilometrów. Dla skali – odległość Ziemi od Księżyca to 384 tysięcy kilometrów, czyli ponad dwa razy więcej. Pocałunek ze słońcem może okazać się dla Komety C/2026 A1 (MAPS) końcem jej istnienia. Kometa będzie musiała poradzić sobie z temperaturami rzędu około miliona stopni Celsjusza. Co więcej, na ciało niebieskie będzie działać gigantyczna grawitacja naszej gwiazdy, która będzie dążyć do jej pochłonięcia. Jeśli komecie uda się przetrwać to przejście, odwdzięczy się nam pięknym warkoczem materii, który będzie można obserwować na niebie gołym okiem. Okres najlepszych obserwacji przypadnie tuż po Wielkanocy. O ile oczywiście Kometa C/2026 A1 (MAPS) nie zostanie pochłonięta przez słońce. Obserwacja losów Komety C/2026 A1 (MAPS) będzie prowadzona przez sondę SOHO. Jej bieżące odczyty dostępne są publicznie na dedykowanej sondzie stronie prowadzonej przez ESA i NASA. Profesjonalni obserwatorzy, którzy dysponują sprzętem do obserwacji słońca, mogą pokusić się o śledzenie komety już od 2 kwietnia. Jeśli przejście się powiedzie i Kometa C/2026 A1 (MAPS) przetrwa starcie ze słońcem, jej obserwacja będzie możliwa gołym okiem lub z wykorzystaniem podstawowej lornetki.