Wydawało się, że kariera bokserska Laury Grzyb zmierza ku końcowi. Pięściarka wygrała dwie walki w MMA i wszystko wskazywało na to, że to w tym kierunku przyjdzie. Jednak niespodziewanie po 17 miesiącach przyszła oferta walki o pas federacji IBO. Podczas gali KnockOut Boxing Night 44 Polka zmierzyła się z Simamkele Tuntsheni z RPA. Stawką był pas w kategorii super koguciej. Rywalka nie miała żadnych szans.