Urodziny dziewczynek kończyły się płaczem i traumą. Wraca sprawa DJ-a z Elbląga

Muzyka grała, dzieci tańczyły i nagle łzy. — Córka mówiła, że jakiś pan je dotykał — relacjonowała potem w sądzie matka jednej z ofiar. Koszmar rozgrywał się podczas urodzinowych imprez w klubie w Elblągu (woj. warmińsko-mazurskie). DJ prowadzący zabawy dla dzieci skrzywdził aż 11 dziewczynek. Teraz zapadł prawomocny wyrok.