Krzysztof przez wiele lat pilnował porządku na ulicach Warszawy. Był sumiennym i zaangażowanym funkcjonariuszem. Zmarł nagle w czasie służby na placu Szembeka. Koledzy postanowili opowiedzieć reporterowi "Faktu" o jego pracy oraz o tym, co działo się chwilę przed śmiercią.