Ruble albo śmierć. Dowódcy Putina dorabiają się na froncie. "Płacisz co miesiąc, żeby nie wysłali cię na rzeź"

— To oni decydują, kto żyje, a kto umiera — tak rosyjski żołnierz Maksim podsumowuje niebezpieczny proceder w armii Kremla. Władza nad życiem i śmiercią leży w rękach dowódców Putina. Kto im zapłaci, pozostaje na tyłach. Kto nie da pieniędzy, zostaje wysłany do szturmu. Dotarliśmy do walczących Rosjan, którzy na własnej skórze poczuli, jak działa krwawy biznes.