W Pentagonie wrze. Według jednego z byłych pracowników Departamentu Obrony USA najwyżsi rangą wojskowi przestrzegali Pete'a Heghetha, by nie likwidował jednostek odpowiedzialnych za ograniczanie szkód amerykańskich ataków wśród ludności cywilnej. Ten jednak ich nie posłuchał. Kolejne doniesienia o zbombardowaniu irańskiej szkoły dla dziewcząt dolewają oliwy do ognia. Hegseth jest jednak niewzruszony. Nie przyznaje się do błędów — i zapowiada dalsze cięcia kadrowe.