Znów zrobiło się głośno o bramkarzach na polskich boiskach. Po serii kuriozalnych wpadek w niższych ligach, tym razem to Valentin Cojocaru z Pogoni Szczecin zaliczył fatalną interwencję, wpychając piłkę do własnej bramki po niegroźnym dośrodkowaniu Korony Kielce. Rumun nie ukrywał bezradności, a kibice przecierali oczy ze zdumienia.