Konflikt na Bliskim Wschodzie nie ustaje. A tymczasem Polskie Linie Lotnicze LOT zadecydowały o przedłużeniu zawieszenia lotów do czterech miast. Niektóre miejsca wyłączono z podróży na kolejny miesiąc. Od 28 lutego trwają amerykańsko-izraelskie ataki na Iran. W odwecie Irańczycy ostrzeliwują Izrael i inne państwa Bliskiego Wschodu, uderzając zarówno w amerykańskie bazy wojskowe w tym regionie, jak i w infrastrukturę cywilną. Eskalacja tego konfliktu bardzo odbiła się na światowym ruchu lotniczym. LOT przedłuża zawieszenie podróży do czterech miejsc W poniedziałek (16 marca) Polskie Linie Lotnicze LOT wydały nowy komunikat. "Mając na uwadze obecną sytuację w regionie", poinformowały o przedłużeniu zawieszenia rejsów rozkładowych do i z Tel Awiwu do 18 kwietnia. "Pasażerowie zostaną poinformowani bezpośrednio o dostępnych możliwościach podróży oraz dalszych działaniach" – wspomniano. Ale Tel Awiw to niejedyny kierunek, do którego nadal nie można latać. W oświadczeniu dodano, że poza lotami do Izraela odwołane zostały połączenia z i do Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich do 28 marca, stolicy Arabii Saudyjskiej – Rijadu do 24 marca oraz stolicy Libanu – Bejrutu od 31 marca do 30 kwietnia. Jednocześnie zapewniono, że podróżujący, którzy zakupili już rejsy do Tel Awiwu, Dubaju, Rijadu, Seulu, Tokio, Delhi, Taszkentu, Astany, Kairu, Larnaki, Erewania oraz Baku mają możliwość "zmiany rezerwacji na inny rejs w ramach ważności biletu". Z tej opcji mogą skorzystać pasażerowie, których: bilet został zakupiony nie później niż 28 lutego 2026 r., pierwotna data podróży przypada między 28 lutego 2026 r. a 31 marca 2026 r. (włącznie), numer biletu zaczyna się od 080 - znajdziesz go w wiadomości e-mail z potwierdzeniem rezerwacji. Na Bliski Wschód nie polecicie, ale popularność zyskują inne kierunki Jak pisała w naTemat Klaudia Zawistowska, światowa turystyka przechodzi obecnie bardzo trudny moment. Zamieszanie na Bliskim Wschodzie doprowadziło do chaosu, który skończył się wielotygodniowym zawieszeniem znacznej części połączeń lotniczych. Uwielbiany wiosną Bliski Wschód jest niedostępny. Bardzo popularna Azja jest trudno dostępna, bo trzeba szukać lotów z przesiadką poza ZEA i Dohą. W tym czasie Polacy znaleźli sobie już nowych faworytów. Podróżni zwrócili się w stronę najcieplejszego kraju w Europie, a tym wg statystyk jest Malta ze średnią roczną temperaturą na poziomie ponad 20 st. C. Drugim wyborem mają być natomiast Wyspy Kanaryjskie. – Obecnie obserwujemy rosnące zainteresowanie innymi kierunkami, przede wszystkim Wyspami Kanaryjskimi oraz Maltą. Z kolei w nadchodzącym sezonie letnim widzimy zwiększone zainteresowanie wakacjami w Grecji, Bułgarii oraz Hiszpanii – powiedziała w rozmowie z "Wprost" przedstawicielka biura TUI Poland. Podobne trendy widać także w Itace. Biuro podróży poinformowało co prawda, że wczasy w Egipcie i Turcji nadal sprzedają się dobrze, ale tam również zyskuje Hiszpania.