Funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) i policjanci weszli do nielegalnej bimbrowni w powiecie nowosolskim. Na miejscu przejęli 136 litrów gotowego alkoholu oraz 800 litrów zacieru. Wspólne działania lubuskich funkcjonariuszy położyły kres działalności nielegalnej gorzelni ukrytej w budynkach gospodarczych. Podczas gdy właściciel liczył zyski z pominięciem akcyzy, mundurowi zabezpieczyli towar, który nigdy nie powinien trafić do szklanek. Skuteczna akcja służb Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (wchodzącej w skład KAS) wraz z policjantami przeprowadzili skuteczną kontrolę posesji w powiecie nowosolskim, gdzie w jednym z budynków gospodarczych funkcjonowała profesjonalna linia do produkcji bimbru. Na miejscu mundurowi znaleźli kompletną aparaturę podłączoną do zbiorników, w których znajdowało się około 800 litrów zacieru. Dodatkowo zabezpieczono 136 litrów gotowego produktu o zróżnicowanej mocy. Właściciel posesji przyznał się do prowadzenia nielegalnego procederu. Szacuje się, że gdyby te wyroby trafiły do obrotu, Skarb Państwa straciłby ponad 13 tysięcy złotych z tytułu nieodprowadzonego podatku akcyzowego. Za samo pędzenie alkoholu mężczyźnie grozi teraz kara grzywny, ograniczenia wolności lub do 3 lat więzienia. Butelka pełna toksyn Choć niska cena nielegalnego alkoholu bywa kusząca, służby przypominają, że taki zakup to w rzeczywistości rosyjska ruletka z własnym zdrowiem. Alkohol produkowany w warunkach urągających jakimkolwiek normom sanitarnym – w stodołach, garażach czy piwnicach – to często chemiczna mieszanka, która z tradycyjnym trunkiem ma niewiele wspólnego. Rzeczniczka Izby Administracji Skarbowej w Zielonej Górze, Ewa Markowicz, podkreśla, że bimbrownicy często wykorzystują skażony alkohol techniczny. Badania laboratoryjne KAS wielokrotnie potwierdzały, że w takich trunkach znajdują się substancje stosowane w środkach owadobójczych, płynach do dezynfekcji czy konserwacji maszyn. Spożycie "okazji" z niewiadomego źródła może prowadzić do nieodwracalnych uszkodzeń wątroby, utraty wzroku, a w najgorszych przypadkach – do zgonu. Walka z czarnym rynkiem Skala zjawiska wciąż jest ogromna, co potwierdzają dane za ubiegły rok. W 2025 roku funkcjonariusze KAS w całej Polsce zlokalizowali aż 253 miejsca nielegalnej produkcji, rozlewania i odkażania spirytusu, zabezpieczając łącznie blisko 23 tysiące litrów wyrobów spirytusowych. Warto pamiętać, że prawo w tej kwestii jest wyjątkowo surowe nie tylko dla producentów, ale i dla kupców. Handel alkoholem bez polskich znaków akcyzy to przestępstwo skarbowe, za które grozi do 5 lat więzienia. Identyczna kara może spotkać osoby zajmujące się tzw. paserstwem akcyzowym, czyli nabywaniem i przechowywaniem takich towarów. Służby zapowiadają kolejne kontrole, bo każda zlikwidowana bimbrownia to nie tylko ochrona budżetu, ale przede wszystkim wyeliminowanie z rynku potencjalnie zabójczej trucizny.