Takiego prezentu bohater Pogoni się nie spodziewał. Sam go sobie zrobił

Jose Pozo w niedzielę obchodził okrągłe, bo 30. urodziny. W poniedziałek prawie godzinę meczu z Koroną Kielce przesiedział na ławce. Aż w końcu się z niej podniósł, strzelając dwa zwycięskie gole dla Pogoni Szczecin (2:1) i sprawiając sobie spóźniony, ale wspaniały prezent. Na konferencji o jego spektakularnej zmianie mówił zachwycony trener.