20-letni narciarz z Polski zmarł w wyniku obrażeń odniesionych w lawinie, która porwała go na lodowcu Presena na północy Włoch - podały tamtejsze media. W akcji ratunkowej brał udział helikopter z zespołem ratowniczym i psem lawinowym. Polak z bratem jeździli na nartach poza wyznaczoną trasą.