Poseł PiS Marek Suski zasłabł w radomskiej prokuraturze. Stawił się tam jako świadek i miał był przesłuchiwany przez prokurator Ewę Wrzosek. – Marek powiedział mi też, że gdy się ocknął, zobaczył, jak Ewa Wrzosek stoi nad nim w karetce, mimo że w takich sytuacjach człowiek potrzebuje spokoju, trochę intymności. A ona nad nim sterczała – relacjonuje w rozmowie z „Wprost” posłanka PiS-u Iwona Arendt.