Spór o program SAFE spadł na razie z polskiej politycznej wokandy na rzecz innego projektu unijnego – ETS. Politycy PiS grzmią, że Polska powinna wystąpić z systemu handlu prawami do emisji CO2. – Pozwolę sobie zacytować pana Morawieckiego, kiedy mówił: "wyjście z ETS nie jest możliwe w prawie europejskim" – przypomniał we wtorek Donald Tusk. We wtorek rano pojawiła się informacja, że Karol Nawrocki wysłał do Donalda Tuska swoje stanowisko ws. ETS przed czwartkowym posiedzeniem Rady Europejskiej. Zdaniem prezydenta "najbardziej racjonalnym rozwiązaniem z punktu widzenia interesu gospodarczego i strategicznego Europy byłoby odejście od systemu". "Minęło 20 lat od wprowadzenia systemu EU ETS. To wystarczająco długi okres, aby dokonać twardej i bezkompromisowej oceny skuteczności tego instrumentu. Jesteśmy świadkami zjawiska, które historia zapamięta jako wielką deindustrializację Europy i ucieczkę przemysłu z naszego kontynentu. Ostrzeżenia płynęły od dawna, a wnioski płynące z Europejskiego Szczytu Przemysłowego są alarmujące. To dramatyczne wołanie o ratunek dla przyszłości europejskiej bazy wytwórczej i stabilności całej Wspólnoty" – czytamy w piśmie Nawrockiego. Tusk ws. ETS zacytował Morawieckiego z 2023 roku Do sprawy odniósł się Donald Tusk w trakcie wtorkowego posiedzenia rządu. I, przypominając niedawne słowa Mateusza Morawieckiego, storpedował głosy polityków PiS, którzy – z Przemysławem Czarnkiem na czele – przekonują, że unijny mechanizm obciąża energetykę i przemysł, a Polska powinna oprzeć swój miks energetyczny na węglu, atomie i ograniczonej roli OZE. – Zamierzamy złożyć projekt ustawy o wycofaniu tej ustawy z obiegu prawnego, co sprawi, że nie będzie podstaw do utrzymywania ETS w Polsce – oznajmił Jacek Sasin. – Pojutrze rozpocznie się Rada Europejska, która będzie dotyczyła problemu konkurencyjności europejskiej, w tym polskiej gospodarki na scenie globalnej. Siłą rzeczy ceny energii będą tam chyba nawet na pierwszym miejscu – powiedział premier. Jak dodał, "na nowo rozgorzała dyskusja o ETS, ETS1, ETS2". – Politycy PiS prężą muskuły i udają, że mają świetne pomysły, że są zdeterminowani i skuteczni w walce o tanią energię i coraz częściej słyszymy, żeby opuścić umowy europejskie, w tym ETS – mówił Tusk. – To tyle, jeśli chodzi o komentarz byłego premiera pisowskiego wobec tych wszystkich głosów pochodzących właśnie dzisiaj z PiS o tym, żeby Polska wycofała się z umów europejskich – stwierdził szef rządu. O co chodzi z tym ETS? Tusk zwrócił się też do tych, którzy uważają, że "ETS to taki 'sretees'". – Nie, to nie jest proste, to wymaga bardzo skomplikowanych i bardzo pomysłowych działań. Na szczęście mamy ekipę, która potrafi to w Europie załatwić – stwierdził. – A jeśli chodzi o tzw. OZE-sroze, kolejny cytat z naszych oponentów, to chcę uzmysłowić wszystkim sceptykom, że OZE to najbardziej suwerenne źródło energii dla Polski. My ropy nie wydobędziemy z polskich złóż. Ropa będzie zawsze rosyjska albo arabska. Wojna w Iranie pokazuje, jak groźne może być uzależnienie od zewnętrznych dostaw energii – zwracał uwagę. ETS to system handlu prawami do emisji CO2, którym obecnie objęta jest energetyka. Mechanizm został wprowadzony przez Unię Europejską po to, by ograniczać emisję gazów cieplarnianych poprzez nadanie im ceny. Dziś to jedno z głównych narzędzi unijnej polityki klimatycznej. Od 2028 roku ma wejść w życie ETS2, który obejmie transport i budownictwo pozwoleniami na emisję CO2. System miał zacząć obowiązywać już od 2027 roku, ale 5 marca kraje UE zdecydowały o rocznym przesunięciu jego wdrożenia. Jednocześnie zatwierdzono też nowy cel klimatyczny, zakładający redukcję emisji gazów cieplarnianych o 90 proc. do 2040 roku w stosunku do poziomu z 1990 roku. To kompromis, który ma ułatwić Europie przygotowanie się do transformacji.