Europejska zbrojeniówka łapie zadyszkę. Sama wojna dla rynków to już za mało

Pomimo nowej poważnej wojny na Bliskim Wschodzie, trwającego od lat krwawego konfliktu na Ukrainie i zwiększania wydatków na siły zbrojne przez europejskich partnerów NATO, akcje europejskich spółek zbrojeniowych od połowy stycznia pozostają zadziwiająco na zasadniczo niezmienionym poziomie. Wszystko przez rewizję inwestorów, dla których sama wojna przestała być “casus beli” do zakupów, a którzy poszukują dowodów na to, że zwiększona sprzedaż przekłada się realnie na wzrost zysków.