Trzykrotny indywidualny mistrz świata, Tai Woffinden wraca z Australii do Polski. Podróż, która normalnie powinna trwać 19-20 godzin, zamieniła się w koszmar i potrwa niemal trzy dni. — Sytuacja z lotami stała się dzika, gdy III wojna światowa jest w toku — wypalił na Instagramie. Do Polski ma dolecieć jutro.