W brytyjskim Canterbury trwa walka z ogniskiem groźnej choroby meningokokowej, czyli zapalenia opon mózgowych. Wprowadzono pilne szczepienia i masowe podawanie antybiotyków. Choć sytuacja budzi niepokój, polski sanepid uspokaja. — Zagrożenie epidemią jest bardzo niskie — mówi dla "Faktu" Marek Waszczewski, rzecznik GIS i przypomina: podobne przypadki zdarzały się już w Polsce. — Mieliśmy kiedyś ognisko związane z używaniem jednej fajki wodnej — mówi ekspert.