Fatalne wieści z Miami. Tuż przed meczem Huberta Hurkacza. "Chaos"

O godz. 16.00 w Miami miały rozpocząć się pierwsze środowe mecze. Niestety, zarówno w turnieju kobiet, jak i mężczyzn, gry są wstrzymane. Wszystko z powodu obfitych opadów deszczu, które nawiedziły Florydę. Ucierpi na tym m.in. Hubert Hurkacz, który wieczorem miał przystąpić do gry. — Trybuny są w całości zalane wodą — relacjonuje będący na miejscu Żelisław Żyżyński. A to nie wszystko. Wiemy już, do kiedy gry na pewno się nie rozpoczną.