"Dojrzewanie" pokazało, jakich idoli mają dziś nastoletni chłopcy. W dokumencie "W głębi manosfery" Louis Theroux spotyka się z twarzami ruchu redpillowców, odsłaniając przed widzami promowany przez nich antyintelektualizm. Pogoń za pieniędzmi, poniżanie kobiet, teorie spiskowe i Donald Trump – od absurdów filmu Netflixa aż głowa pęka. "Przygnębiająca panorama nastoletniego piekła w jednym ujęciu" – pisaliśmy w recenzji "Dojrzewania", który ucieleśnił wewnętrzny strach większości rodziców i ukazał bezradność dorosłych wobec tego, co się dzieje z ich dziećmi poza domem. Obsypany telewizyjnymi Oscarami miniserial Stephena Grahama i Jacka Thorne'a jasno przedstawił "filozofię" redpillowców i samozwańczego guru internetu Andrew Tate'a jako zagrożenie dla młodzieży, która z mizoginistycznymi i paranoicznymi sloganami na ustach coraz szybciej żegna się z dziecięcą niewinnością. Film dokumentalny "W głębi manosfery" pogłębia problematykę poruszaną przez "Dojrzewanie". Louis Theroux przeprowadził dziennikarskie śledztwo w stylu gonzo, obserwując z bliska przedstawicieli tytułowej manosfery, czyli internetowej społeczności kształtującej światopogląd chłopców, która dawno temu przestała być marginalna. "Louis Theroux: W głębi manosfery" to dokument Netflixa, od którego aż krew się gotuje Dziennikarz z typowym dla siebie spokojem obnaża hipokryzję influencerów szerzących mizoginię, homofobię i antysemityzm, a za swój największy sukces uznających spotkanie z Donaldem Trumpem (ba, nawet z jego synem Barronem) oraz wizyty w Mar-a-Lago. Krajobraz w kamerze Theroux jest dystopijny, ponieważ radykalizm prawicy i mężczyzn wykorzystujących patologie późnego kapitalizmu coraz bardziej przenika do codziennego życia mieszkańców Zachodu. W dyskursie pojawiają się pseudonaukowe teorie o tym, dlaczego kobieta musi być uległa, a także monetyzacja przemocy. HSTikkyTokky – internetowy spec od fitnessu, kryptowalut i randkowania, który został skazany za spowodowanie wypadku i ucieczkę z miejsca zdarzenia – powiedział wprost dziennikarzowi, że dobre uczynki nie przynoszą żadnego zysku. – Nie chcesz być dobrym człowiekiem? – takie pytanie zadał mu Theroux. – Gdybym robił tylko dobre rzeczy, nie zyskałbym takiej popularności. (...) Nie żyję dla innych, tylko dla siebie – odpowiedział HS. Odrzucenie kolektywizm na rzecz skrajnego indywidualizmu. Theroux wchodzi również za kulisy popularnego podcastu, w którym nienawiść do kobiet jest stałym elementem ramówki. Internauci płacą Myronowi Gainesowi, gospodarzowi Fresh and Fit Podcast, za to, aby ich komentarze były wyświetlane na antenie. Treść tych wpisów jest nasączona jadem i tylko podbija zasięgi audycji. "Lalko obok Myrona, wycofaj się, póki czas, i zamknij mordę" – brzmiał jeden z tych łagodniejszych komentarzy. "W głębi manosfery" ogląda się z niedowierzaniem. Z jednej strony postawa i poglądy mężczyzn, którzy interpretują film "Matrix" rodzeństwa Wachowskich jako przyzwolenie na zawstydzanie i kontrolowanie kobiet, nie mieszczą się w głowie; z drugiej natomiast rodzą pytanie, co możemy zrobić, by tego typu osobowości nie niszczyły młodego pokolenia. Na odpowiedź wciąż czekamy. Theroux nam jej nie dał, ale też nie taki był jego cel.