- Trzeba być niezłym świrem, politycznym schizofrenikiem, żeby kiedyś gwiazdorzyć na Zlotach Ciemnogrodu Wojciecha Cejrowskiego, żartować, że Obama ma polskie korzenie, bo jego dziadek zjadł polskiego misjonarza i ustawiać w Chobielinie tablicę „Strefa zdekomunizowana”, a teraz szeptać sobie czule do ucha z komuchem Czarzastym w czasie Rady Gabinetowej i służąc Niemcom udawać, że się Cejrowskiego nie zna – tak uzasadnił przekazanie Radosławowi Sikorskiemu drzwi bez klamek Piotr Lisiewicz w programie „Piachem w tryby” w Telewizji Republika.