Zbudował restauracyjne imperium na nietypowym połączeniu włoskiej i polskiej kuchni. Zdradza nam, jak do tego doszedł: „podpowiedział mi Michelin”
Swoje restauracyjne imperium, które dzisiaj liczy kilkanaście lokali, Radosław Fronc budował, stawiając na „bezpieczne” kuchnie: polską i włoską, ale łącząc je w nietypowy sposób. Od początku czuł też, że w tym biznesie diabeł tkwi w efekcie skali