Za rekordowe 421 milionów złotych poznańska kuria ubiła z deweloperem interes życia, sprzedając atrakcyjne tereny nad Jeziorem Maltańskim. Szkopuł w tym, że wraz z cennymi hektarami pozbyła się setek mieszkańców, którzy żyli tam od pokoleń. Zamiast mądrej interwencji miasta, dostajemy brutalną lekcję kapitalizmu z błogosławieństwem ołtarza. Sprawa Osiedla Maltańskiego to coś więcej niż lokalny skandal - to soczewka, w której skupia się wieloletnia i systemowa znieczulica panująca w polskiej polityce mieszkaniowej.