Tłumaczy, skąd te okrzyki. "Jest uwielbiany"

Gdy polski bramkarz wchodził na boisko w meczu Barcelony z Newcastle, cały stadion zaczął skandować: "Szczęsny, palacz!". - Ludzie chcą być tacy, jak on - jeden z dziennikarzy tłumaczy nam, skąd wzięła się popularność Wojciecha Szczęsnego.