Jacek Włosowicz wyleciał też z klubu PiS. Bo atakuje "agresywnie jak PO"

Jacek Włosowicz został zawieszony w PiS, a w czwartek wykluczony z klubu. I takiego obrotu spraw można było się spodziewać po komunikacie Rafała Bochenka. Powody tej decyzji wskazał za to wiceszef klubu Stanisław Karczewski. – Krytykuje w sposób nieuzasadniony, bardzo agresywny, podobny jak politycy Platformy Obywatelskiej – stwierdził. Stanisław Karczewski przekazał w czwartek we wpisie na X, że "zadzwonił do Jacka Włosowicza i poinformował go o wykluczeniu z klubu PiS". Przy okazji polityk zamieścił screen z wypowiedzią Włosowicza w Polsat News, gdzie ten mówił, że odebrał "około 150 telefonów z poparciem". Wyrzucony z szeregów partii senator w rozmowie z TVN24 potwierdził, że dostał telefon od Karczewskiego z taką informacją. – Bez uzasadnienia – stwierdził i dodał, że dostał pisemną decyzję w tej sprawie od rzecznika partii. Senator Karczewski, który jest również wiceprzewodniczącym klubu PiS, powody ujawnił, ale przed kamerami mediów. Jacek Włosowicz wykluczony z klubu PiS. Stanisław Karczewski wskazał powody – To, że znalazł się na naszej liście, było błędem – powiedział Karczewski w rozmowie z Radomirem Witem. – Powód [wykluczenia Włosowicza z klubu PiS – red.] jest taki, że krytykuje Prawo i Sprawiedliwość w sposób nieuzasadniony, bardzo agresywny, podobny jak politycy Platformy Obywatelskiej. No to jego miejsce jest w Platformie Obywatelskiej – dodał. Przypomnijmy, że senator Włosowicz ostro skrytykował kierunek, w jakim – w jego ocenie – podąża PiS. 17 marca w programie "Tak jest" w TVN24 mówił, że w manifeście politycznym Jarosława Kaczyńskiego z 2001 roku były rozważania dotyczące wstąpienia Polski do UE, zakończone pozytywną decyzją. – Takich poglądów, jak teraz wyraża PiS, tam nie było – ocenił i wyjaśnił, że partia miała być "konserwatywna, poukładana, skupiona na ludziach, na programie dla kraju". Włosowicz podkreślił, że "pewne aberracje" w ugrupowaniu są rzeczą normalną. Ale w jego ocenie w ostatnich latach "aberracja prawostronna jest dominującą frakcją" w PiS. To zaś, jego zdaniem, dostrzegają politycy centrowi i "lewostronni", którzy "widzą, że jest jakaś kolizja z tym, jak ta partia miała wyglądać". W ocenie polityka PiS "robi się partią nacjonalistyczną". – Straciliśmy charakter partii konserwatywnej i prounijnej. Zamiast tego coraz częściej skupiamy się na działaniach taktycznych, próbując odzyskać wyborców. To nie jest właściwa droga – mówił z kolei w RMF FM. Włosowicz najpierw został zawieszony "Senator Jacek Włosowicz od 2011 roku nie jest członkiem partii PiS. Jego dzisiejsze wypowiedzi wyraźnie pokazują, że od dawna mentalnie znajduje się po stronie Tuska" – od takich słów zaczął się wpis Rafała Bochenka na X, opublikowany w środę. "Rolą parlamentarzysty jest praca na rzecz polskich obywateli i reagowanie, wtedy gdy dzieje się im krzywda. Dzisiaj rekordowo rosną ceny i rachunki, wzrasta bezrobocie, wdrażane są unijne szaleństwa, takie jak ETS2 czy umowa z krajami Mercosur-u. Charakterystyczne, że te sprawy pana Senatora nie zajmują. Z tego powodu informuję, że kierownictwo partii podjęło decyzję o zawieszeniu pana Senatora i równoczesnym wszczęciu procedury jego usunięcia z klubu PiS" – dodał rzecznik partii. Co na to Włosowicz? – Uważam, że przy posiadaniu jakiejś kindersztuby i pewnych zasad w partii, to można by było wykonać telefon, wysłać SMS, e-maila – skomentował w czwartek w Onecie. Dodał, że wcześniej nie było żadnych rozmów w tej sprawie. – Może to dlatego, że nie jestem z kręgu towarzyskiego pana, którego pani wymieniła [rzecznika PiS Rafała Bochenka – red.], dlatego nie było żadnego kontaktu – stwierdził Włosowicz, sugerując, że o decyzji dowiedział się z publicznego wpisu. – Sądzę, że pan rzecznik ma tu jakąś szczególną wiedzę. Atrybutem młodości jest to, że czasem się szybko mówi, a później się myśli – dodał polityk, komentując fragment wpisu Bochenka mówiący o tym, że senator "od dawna mentalnie znajduje się po stronie Tuska".