Opiekunka i jej znajomi zostali oskarżeni o gwałt na dzieciach w Częstochowie. — Wszystko zaczęło się rok temu od anonimowego listu — mówi "Faktowi" o kulisach śledztwa prokurator Piotr Wróblewski. Autor tajemniczej wiadomości przekazał szczegółowe informacje oraz adresy.