W 86. minucie kibice Rakowa Częstochowa oszaleli ze szczęścia. Już wydawało się, że gospodarze dostaną rzut karny na wagę dogrywki w meczu z Fiorentiną. Niespodzianka wisiała w powietrzu, ale interwencja VAR złamała serca Medalików! A w 97. minucie gol Włochów z własnej połowy pogrążył Częstochowian. O wydarzeniach z doliczonego czasu z pewnością będzie głośno!