— Chcieliśmy dać kibicom radość. Dziękuję im za wsparcie, bo nas nieśli. Nie trzeba było w zasadzie robić odprawy przedmeczowej, jeśli kibice dają ci takiego kopa już podczas rozgrzewki — mówił po porażce z ACF Fiorentiną 1:2 Łukasz Tomczyk. Ale na tym pozytywy się skończyły. Opiekun Rakowa Częstochowa wprost wskazał, w czym nasza Ekstraklasa wciąż odstaje od Serie A. Sam był oczarowany jedna kwestią.