Zeszłej wiosny kinomani z całego świata pogrążyli się w żałobie po śmierci gwiazdora „Top Guna” i „The Doors”. Jednym z ostatnich projektów, nad którymi pracował Val Kilmer, była niezależna produkcja „As Deep as the Grave”. Mimo że aktor nie zdążył w niej wystąpić, dzięki sztucznej inteligencji pojawi się na ekranie. „Jego rodzina wciąż powtarzała, że ten film jest dla nich bardzo ważny i że Val naprawdę chciał być jego częścią” – wyjawił reżyser obrazu.