Proszę Donalda Tuska, żeby w wolnej chwili pochylił się nad przywracaniem pamięci. Przecież on wie o protestach w 1968 r., o KOR-ze w 1976 r., z którego narodziła się Solidarność — mówi Elżbieta Bogucka-Lityńska, wdowa po opozycjoniście Janie Lityńskim, który utonął w rzece Narwi, pięć lat temu, ratując swoje psy.