Etap największej agresji minie. Słowa, które teraz padają mają trafić do najtwardszych elektoratów po obu stronach. Ale ponieważ to nie one rozstrzygają o wynikach wyborów, to narracja musi się zmienić. Za pół roku nikt nie będzie pamiętał, o co w tym sporze o SAFE chodziło - mówi dr. hab. Olgierd Annusewicz, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.