"Wszystko po staremu", "konserwatywna ta kadra", "jednak hierarchia to rzecz święta" - tak na powołania Jana Urbana zareagowali dziennikarze i eksperci. Okazuje się, że w kadrze na baraże z Albanią i Szwecją lub Ukrainą znalazł się tylko jeden debiutant. A to nie do końca spodobało się komentatorom. Ci już wymieniają nazwiska zawodników, których selekcjoner pominął.