W piątek wieczorem Władysław Kosiniak-Kamysz wydał nagły komunikat w sprawie naszych żołnierzy w Iraku. Okazuje się, że zostali oni ewakuowani z tamtego kraju. Szef MON wspomniał o "pogarszającym się bezpieczeństwie" w regionie. Przeanalizowano potencjalne zagrożenia i podjęto pilną decyzję. O całym procesie wiedzą także nasi sojusznicy z NATO. "Nasi żołnierze w komplecie zostali ewakuowani z Iraku. W związku z pogorszeniem bezpieczeństwa w regionie Bliskiego Wschodu, po analizie uwarunkowań operacyjnych i potencjalnych zagrożeń, zapadła decyzja o relokacji Polskiego Kontyngentu Wojskowego z Iraku" – dowiadujemy się z postu Władysława Kosiniaka-Kamysza. Polscy żołnierze wrócili z Iraku, a część jest w Jordanii "Cały proces został przeprowadzony w uzgodnieniu z naszymi sojusznikami z NATO. Większość personelu jest już w Polsce lub w drodze do kraju, natomiast część przebywa w Jordanii. Umożliwia to utrzymanie ciągłości działania PKW w regionie" – dodał szef MON i zaznaczył, że priorytetem było zapewnienie maksymalnego bezpieczeństwa żołnierzom oraz pracownikom PKW. Całą akcję natomiast koordynowało polskie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. Więcej informacji wkrótce.