Dwa pierwsze miejsca dla Polski. W tej dziedzinie jesteśmy najlepsi w Europie

Polska coraz częściej pojawia się w międzynarodowych rankingach turystycznych, a nasze miasta już dawno dogoniły zachodnią konkurencję. Kolejne zestawienia pokazują, że mamy się czym pochwalić. W jednym z nich nasze miasta zajęły dwa czołowe miejsca, dzięki czemu niebawem może do nas przyjechać nowa grupa turystów. Wyróżnienie w europejskim rankingu nie tylko łechcze ego. To także świetny sposób na promowanie regionu i przyciągnięcie nowych turystów. Polskie miasta nie raz znajdowały się w czołówce ulubionych kierunków podróżniczych. Jednak najnowszy ranking Playerstime udowadnia, że nasz kraj dostrzegany jest nie tylko przez odwiedzających – przodujemy również jako miejsce atrakcyjne dla cyfrowych nomadów. Polska idealnym miejscem do pracy zdalnej. Dwa nasze miasta w rankingu Zestawienie przygotowali specjaliści data science z Playerstime, którzy przeanalizowali jakość życia w 35 europejskich miastach. Pod uwagę wzięto m.in. koszty życia, jakość zakwaterowania, ceny jedzenia, dostęp do internetu, transport publiczny oraz poziom bezpieczeństwa. Na tej podstawie powstał ranking dziesięciu najlepszych miejsc dla osób pracujących zdalnie. Z zestawienia jasno wynika, że najlepsze destynacje dla cyfrowych nomadów znajdują się w Europie Środkowo-Wschodniej. To właśnie te państwa oferują idealny stosunek jakości do ceny, jaką płacimy co miesiąc za utrzymanie. W zestawieniu wysokie miejsca zajęły zatem miasta takie jak Budapeszt, Praga i Tallin. Jednak prawdziwym zwycięzcą tego zestawienia okazało się… nie jedna, lecz aż dwie lokacje w Polsce.  Na czele rankingu znalazły się polskie metropolie – Kraków i Warszawa. Kraków zdobył najwyższy wynik 161 punktów na 175 możliwych, a średnie miesięczne wydatki wynoszą tam 1423 euro, czyli ok. 6 tys. zł. Miasto wyróżnia się niskimi kosztami żywności, internetu, wysokim poziomem bezpieczeństwa (75,08 pkt) i dobrze rozwiniętą komunikacją miejską. Drugie miejsce zajęła stolica. Warszawa uplasowała się w czołówce ze 150 punktami i średnimi wydatkami na poziomie 1265 euro (ok. 5,4 tys. zł), przy czym pod względem bezpieczeństwa wypadła nieco gorzej niż Kraków (74,66 pkt). Podobnie jak stolica Małopolski, Warszawa przyciąga nomadów ofertą coworkingów i rozbudowaną sceną kulturalną, co sprawia, że oba miasta wypadają dobrze jako codzienne miejsca do pracy i życia. Cyfrowi nomadzi szukają tańszych miejsc do życia. To szansa czy wyzwanie? Rosnąca popularność pracy zdalnej sprawia, że wielu expatów wybiera tańsze miasta Europy Środkowo-Wschodniej. Choć w Europie Zachodniej i Północnej zarobki są wyższe, koszty życia bywają wygórowane – najdroższe są Dublin, Rejkiawik i Amsterdam (3,7-4,4 tys. euro miesięcznie, czyli ok. 16-19 tys. zł). Kraków i Warszawa wypadają tu znacznie korzystniej, co daje polskim miastom szansę na rozwój, ale może być także wyzwaniem. Napływ expatów do dużych miast coraz częściej odbija się na lokalnych mieszkańcach. Dobrym przykładem jest Porto, które w rankingu zajmuje 10. miejsce. W ostatnich latach koszty życia w mieście rosną, częściowo przez cyfrowych nomadów – wynajmują oni mieszkania drożej niż miejscowi i korzystają z lokalnych usług.  Efekt? Ceny wynajmu rosną szybciej niż średnie zarobki mieszkańców, a utrzymanie staje się coraz trudniejsze. Porto zyskuje dzięki rozgłosowi  i nowym usługom. Równocześnie pokazuje jednak, że wraz z rosnącą popularnością pracy zdalnej trzeba znaleźć balans między korzyściami a kosztami związanymi z obecnością cyfrowych nomadów.