Mężczyzna wpadł na tory przy przystanku Szybkiej Kolei Miejskiej w Gdańsku. Nie był w stanie sam się wydostać. Na szczęście zauważyła go na kamerze monitoringu megafonistka. Powiadomiła dyspozytora i kierownika nadjeżdżającego pociągu. Jak się później okazało, mężczyzna był pijany.