To nie jest kolejny kryzys ani chwilowe zachwianie. Światowy porządek, który powstał po 1945 roku, właśnie się rozpada. Zamiast reform są wyburzenia, zamiast zasad - brutalna gra interesów, zamiast prawa - siła. Najnowszy raport Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa ostrzega: jeśli ten trend się utrzyma, cofniemy się do epoki stref wpływów i polityki faktów dokonanych.