Stany Zjednoczone tracą swój blask jako wymarzony cel podróży. W pierwszym roku drugiej kadencji Donalda Trumpa międzynarodowy ruch turystyczny w USA znacznie spadł. Izolacja, rygorystyczne kontrole na granicach, cła — wszystko to powoduje, że hotele i kasy pozostają puste. W dodatku władze planują kolejne zmiany, które mogą zamienić podróżne formalności w piekło. To może być dopiero początek kryzysu amerykańskiej turystyki.