Według technologów z San Francisco i ekspertów politycznych z Waszyngtonu rywalizacja między Stanami Zjednoczonymi a Chinami w dziedzinie sztucznej inteligencji jest współczesnym odpowiednikiem wyścigu kosmicznego USA i ZSRR z czasów zimnej wojny. Tyle że tym razem nagrodą nie są satelity krążące wokół Ziemi ani ślady stóp i flagi na Księżycu, tylko nieograniczony potencjał gospodarczy i militarny. I tu pojawia się problem: ta gorączkowa narracja niekoniecznie odzwierciedla rzeczywistość, za to popycha USA i w konsekwencji świat w bardzo niebezpiecznym kierunku, z którego może już nie być odwrotu.