Bezpłatne korepetycje finansowane z pieniędzy publicznych stały się na warszawskim Żoliborzu towarem deficytowym. Rodzice ósmoklasistów krytykują przede wszystkim sposób rekrutacji. – Wyścigi powinny odbywać się na bieżni, a nie gdy z publicznych pieniędzy próbujemy pomóc dzieciom – mówi Magda, jedna z matek.