Węgierska Partia sprzeciwiła się stanowisku grupy EPL trzy razy w ciągu miesiąca, ściągając na siebie sankcje i wewnętrzne obawy przed kwietniowymi wyborami. Zajęcie twardego stanowiska może pomóc zaprzeczyć tezom Viktora Orbána, że partia służy Brukseli, a nie interesowi narodowemu.