W lipcu 2006 roku, gdy pojawiły się pierwsze zarzuty dotyczące przestępstw seksualnych wobec Jeffreya Epsteina, Donald Trump miał zadzwonić do komendanta policji w Palm Beach na Florydzie, Michaela Reitera i mówić mu, że „wszyscy wiedzieli” czego dopuszcza się Epstein.