Poseł PiS Marcin Ociepa zwrócił uwagę, że rząd co prawda mówi prawdę, przyznając że marszałek Sejmu posiada dostęp do informacji śclśle tajnych, ale nie mówi kto bierze odpowiedzialność za udostępnianie tych dokumentów. - Chodzi tylko o to, żeby ktoś ze służb wyszedł i powiedział: tak, sprawdzaliśmy marszałka Włodzimierza Czarzastego, jest czysty. Tego nie mamy - powiedział.