Do wyborów prezydenckich we Francji pozostało jeszcze ponad 14 miesięcy, ale kampania wyborcza już trwa. Jednym z powodów jest to, że stawka w wyborach w 2027 r. jest wyjątkowo wysoka, biorąc pod uwagę potencjalne zwycięstwo skrajnie prawicowego prezydenta niechętnego Unii Europejskiej, a nawet pozostaniu Francji — państwa posiadającego broń jądrową — w NATO. — To niezwykłe wybory, kampania nie może przebiegać jak zwykle — komentuje jeden z ministrów w obecnym rządzie.