Maia Sandu, prozachodnia i prounijna prezydentka Mołdawii, przyznała, że gdyby odbyło się referendum w sprawie zjednoczenia z Rumunią, zagłosowałaby na tak. Brzmi to zaskakująco, ale w obecnej sytuacji geopolitycznej może mieć sens. Temat ten jest jednak bardzo drażliwy, ponieważ może podsycać propagandę Kremla, który szuka uzasadnienia dla aneksji terytoriów, do których rości sobie prawa. Ileana Racheru, ekspertka od państw obszaru poradzieckiego, mówi o czterech wizjach i jednej wielkiej przeszkodzie na drodze do zjednoczenia Mołdawii z Rumunią.